Przyprawy, które pomogą nam przetrwać jesień

Udostępnij

Coraz krótsze dni, zimne noce i chłodne poranki, deszcz, a do tego świadomość, że kolejne naprawdę ciepłe dni w naszej szerokości geograficznej przyjdą dopiero za pół roku… Jesień to pora roku, w której ciężko o optymizm i codzienną energię. Nie ma wątpliwości, że najlepszymi lekarstwami są aktywność fizyczna i odpowiednia dieta. Ta z kolei może być wzbogacona o naturalne, energetyczne „dopalacze” – przyprawy.

Zacznijmy od jakości. Oczywiście nasz rynek zdominowany jest przez sproszkowane przyprawy, a z drugiej strony często w programach kulinarnych słyszymy, że najlepsze albo wręcz jedyne dopuszczalne (dla niektórych kucharzy) są tylko te naturalne, suszone w całości i mielone tuż przed dodaniem do potrawy… To oczywiście sytuacja idealna. Możemy spróbować się do niej zbliżyć.

Po pierwsze czytajmy skład! Tak! Także na opakowaniach przypraw. Zobaczmy choćby ile jest czystej soli „w soli”, albo przypraw, które są reklamowane na opakowaniach, a już wewnątrz są uzupełniane różnego rodzaju „ulepszaczami”. Oczywiście im czystsza przyprawa tym lepiej.

Po drugie w naszej części świata musimy pokusić się o odrobinę troski o zmielone już przyprawy. Minimum z naszej strony to szczelne zamykanie torebki, w której kupiliśmy przyprawę. Jeśli ją rozetniemy, a potem na pół-zamkniętą wrzucimy do szuflady wypełnionej innymi przyprawami to potem nie możemy mieć pretensji „że nie pachnie tak jak na początku”, albo że przeniknęła aromatem innych przypraw. Dobrym wyjściem są klipsy wykonane z tworzywa, albo drewna, którymi zamykamy rozciętą torebeczkę, ewentualnie zwykła gumka, którą możemy okręcić szczelnie zwinięty woreczek. Bardzo dobrym wyjściem jest też przechowywanie przypraw w słoiczkach – koniecznie szczelnie zakręconych, a najlepiej schowanych przed światłem słonecznym w ciemny i suchym miejscu.

Podstawowa zasada dotyczy jednak powietrza – im mniej tlenu dotrze do przyprawy przed jej użyciem tym ta przyprawa będzie lepsza.

No dobrze. To ile słoiczków przygotować na jesień? Oto minimalny zestaw przypraw, które powinny poprawić nasz nastrój, naszą witalność i w jak najlepszych humorach i formie pozwolić nam doczekać do wiosny.

Chili

Zaczynamy ostro! Ale też bardzo zdrowo! Jeśli mamy dostęp do surowego chili to sto gram pokryje nam aż 240 procent dziennego zapotrzebowania na witaminę C. Macie tylko suszone? Jeszcze lepiej – przechowywane w takiej formie dodatkowo zwiększa poziom witaminy C nawet sto razy. Dodatkowo jest też źródłem innych witamin – m.in. B1, B2, B3 i E. Dodatkowo kapsaicyna, która jest składnikiem chili, działa na funkcje naszego organizmu, z którymi jesienią możemy mieć kłopot - wzmaga apetyt, a także ułatwia trawienie, a do tego pobudza krążenie. Chili ma również działanie przeciwbólowe i przeciwzapalne.

Curry

Jeśli ktoś nie przepada za chili ze względu na ostrość, jaką nadaje potrawom może sięgnąć po curry. To mieszanka przypraw, w skład której wchodzą właśnie chili, ale też kurkuma (która nadaje charakterystyczny żółty kolor), pieprz, kolendra, imbir, cynamon, gałka muszkatołowa, kardamon, kozieradka, goździki i kmin rzymski. Podobnie jak chili, curry to przyprawa która ma też właściwości rozgrzewające, a do tego wspomaga metabolizm oraz perystaltykę jelit.

Cynamon

To zapach jesieni! Herbata z cynamonem, bułeczki z cynamonem, ciasteczka drożdżowe oczywiście z cynamonem… To jedna z tych przypraw, które się jesienią nie nudzą. I bardzo dobrze. To przyprawa, którą stosujemy ze względu na charakterystyczny smak i zapach, ale przy okazji wspomagamy nasz organizm – cynamon daje uczucie sytości, a przez to hamuje apetyt na przykład na przekąski czy słodycze. Ma też naturalne właściwości antyalergiczne i rozkurczowe. Należy do antyoksydantów. W przypadku cynamonu warto wspomnieć, że bardzo łatwo odróżnić szlachetną jego odmianę, od wersji handlowej, uprawianej masowo bez przywiązania do jakości. Laski „prawdziwego” cynamonu można bez problemu rozgnieść dwoma palcami. Lasek „podrabianego” cynamonu nie da się złamać nawet dwoma rękami…

Imbir

To wicekról jesieni – zapach cynamonu i smak imbiru. Właściwie te dwie przyprawy wystarczą, żeby przygotować większość emblematycznych dla tej pory roku potraw. Imbir to przyprawa, która przez niektórych uważana jest wprost – za lekarstwo. I jest tak od stuleci! Właściwości przeciwbólowe, przeciwzapalne, rozgrzewające, napotne… brzmi jak fragment ulotki farmaceutycznej. Imbir jest też idealny przy pierwszych oznakach przeziębienia, albo wychłodzenia organizmu. Ma jeszcze jedną dodatkową zaletę – może być kupiony w torebce, wysuszony, sproszkowany, ale imbir to jedna z niewielu przypraw, która jest u nas powszechnie dostępna, jako świeża. Wystarczy obrać, cienko skroić, wrzucić do herbaty i jesień już jest piękniejsza!

Kardamon

Mówiąc o naparach warto też wspomnieć o tej przyprawie. Przy pierwszych oznakach przeziębienia wystarczy zalać kilka ziaren kardamonu gorącą wodą i pozostawić pod przykryciem. Po kwadransie dodajemy cytrynę, a po kilku kolejnych minutach (kiedy napar będzie już chłodniejszy) – miód. To najprostszy sposób na domowy antybiotyk. Kardamon pomoże także przy dolegliwościach żołądkowych – na pewno pozwoli szybciej pozbyć się z organizmu szkodliwych produktów przemiany materii. Sam kardamon pochodzi z Dalekiego Wschodu i każdemu daniu nadaje właśnie orientalny charakter.

Kurkuma

To jedna z przypraw, która według niektórych ma niemal mityczne właściwości. Jej miłośnicy dodają po łyżce kurkumy do wszystkiego i nie tkną żadnej potrawy, która nie ma charakterystycznego żółtego koloru (kurkuma zawdzięcza go substancji nazywanej kurkuminą). Ich zdaniem kurkuma pomaga właściwie na wszystko… W rzeczywistości nie wiele się mylą. Kurkuma ma m.in. działanie antybakteryjne, zwalcza stany zapalne, oczyszcza organizm z toksyn, wspomaga trawienie, wspomaga procesy leczenia, a nawet pomaga zredukować zły cholesterol i ma działanie antynowotworowe… Od jutra łyżka kurkumy do wszystkiego!

Miłej, dobrze przyprawionej jesieni!

Ocena: 5, na podstawie: 1 opinii

Catering dietetyczny, przeczytaj więcej na naszym blogu

Orzechy i nasiona w diecie

Orzechy, pomimo swojej kaloryczności, powinny być nieodłącznym elementem codziennej diety. Zawierają duże ilości białka, błonnika pokarmowego, są bogatym źródłem...

Czytaj dalej

Jak żywić się w weekend?

Weekendowa pułapka dopada wszystkich. Jak w nią nie wpaść? Jak przestrzegać diety przez CAŁY tydzień?

Czytaj dalej

Najczęściej popełniane błędy...

Nawyki żywieniowe kształtujemy od najmłodszych lat, wykorzystując je w dorosłym życiu. Część z nich przyswajamy obserwując zachowanie rodziców.

Czytaj dalej